Kontakty

Bymas i Monte są w konflikcie o rzekomo niewypłacone należności oraz o to, czy trzech graczy ukrywało porozumienie z Luminosity w trakcie rozmów o przedłużeniu umów. Poniżej przedstawiamy zarzuty obu stron, ich odpowiedzi i dowody, których wciąż brakuje.
| Kwestia | Stanowisko Bymasa | Stanowisko Monte |
|---|---|---|
| Niewypłacone należności | Twierdzi, że Monte jest mu winne dziesiątki tysięcy dolarów | Nazywa rzekomy pięciocyfrowy dług „kompletnym kłamstwem” |
| Opóźnienia w płatnościach | Twierdzi, że opóźnione płatności były powtarzającym się problemem | Przyznaje, że były opóźnienia, ale tłumaczy je spóźnionymi wpływami z transferów i sponsoringu |
| Przejście do Luminosity | Twierdzi, że po utracie zaufania odmowa przedłużenia kontraktu była uzasadniona | Twierdzi, że gracze już ustalili przejście do Luminosity, gdy rozmowy o przedłużeniu kontraktów nadal trwały |
| Dowody | Nie opublikował szczegółowego rozliczenia płatności ani warunków kontraktu | Nie opublikowało kontraktów, wiadomości, informacji o karach ani dokumentów agentów potwierdzających swoje zarzuty |
Konflikt zaostrzył się 26 sierpnia 2026 roku, gdy Monte opublikowało wideo z udziałem CEO Dmytra Vovka. Oskarżył on Bymasa, Auréliena „afro” Drapiera, Oscara „AZUWU” Bella i ich agentów o wprowadzanie organizacji w błąd przed IEM Cologne Major. Według Monte cała trójka miała już ustalone przejście do Luminosity, choć wciąż trwały rozmowy o przedłużeniu kontraktów. Gdy zapytano ich, czy podpisali umowy gdzie indziej, mieli temu zaprzeczyć.
Monte twierdziło też, że kolega z drużyny Jack „Gizmy” von Spreckelsen nie był o niczym informowany. Spór zdążył już wejść na osobisty poziom, gdy Monte odpowiedziało „Shit happens” i dodało śmiejące się emoji pod ogłoszeniem Luminosity o posadzeniu Bymasa na ławce.
Kilka minut po publikacji wideo Monte Bymas przedstawił własną wersję. 23-letni Litwin stwierdził, że organizacja jest mu winna „dziesiątki tysięcy dolarów” w kilku kategoriach:
Bymas przekazał, że od 2025 roku nie otrzymał żadnych wypłat z nagród turniejowych, a do tego wciąż czeka na kilka miesięcznych wypłat i bonusów.
Nie podał jednak dokładnej kwoty, harmonogramu płatności, odpowiedniego zapisu w kontrakcie ani rozliczenia z podziałem na kategorie. Na podstawie publicznie dostępnych informacji nie da się więc niezależnie potwierdzić wysokości wskazywanej zaległości.
Bymas stwierdził, że spore kwoty miały nie zostać wypłacone także kilku byłym graczom i trenerowi, ale nie podał żadnych nazwisk ani sum. Twierdził również, że po Majorze Monte otrzymało „bardzo dużą” kwotę z buyoutów, podczas gdy byli gracze i członkowie sztabu nadal czekali na pieniądze. Do tych słów nie dołączono żadnego publicznego rozliczenia.
Bymas nazwał opóźnione płatności „powtarzającym się problemem” przez cały rok spędzony w Monte. Według niego gracze wielokrotnie pytali, dlaczego wypłaty wciąż się opóźniają, słyszeli zapewnienia, że sytuacja zostanie naprawiona, ale trwałej poprawy nie było.
Początkowo milczał z szacunku i liczył na prywatne rozwiązanie sprawy. Gdy jego kontrakt wygasł, zaufanie, jak stwierdził, już nie istniało. Bymas przekonywał, że odmowa przedłużenia umowy nie była zdradą, skoro przyszłość składu wyglądała niepewnie, a terminowe wypłaty przestały być czymś, na czym można polegać. Dla profesjonalnego gracza, którego zarobki składają się z pensji, udziału w nagrodach i bonusów, regularne opóźnienia mogą wpływać na decyzje o dalszej karierze, a nie być tylko drobnym problemem księgowym.
Monte przedstawiło inną chronologię. Według organizacji rozmowy o przedłużeniu umów zaczęły się z afro w marcu, z Bymasem w kwietniu, a z AZUWU na początku maja. Mimo to cała trójka miała już dogadać się z Luminosity przed końcem Majora. Vovk przekazał, że przedstawiciele organizacji spędzili z zawodnikami na turnieju niemal dwa tygodnie, rozmawiając o przyszłości, nie wiedząc, że transfer miał być w praktyce już ustalony.
Monte twierdziło, że Gizmy odrzucił oferty z zewnątrz, w tym jedną od 100 Thieves, bo zamierzał zostać w zespole. Według organizacji dowiedział się o rozpadzie składu przez TeamSpeak, gdy próbował wyjaśnić sytuację. Monte oskarżyło też KnacksPro, ULTI Agency i JAM Management o koordynowanie odejść, ale nie pokazało opatrzonych datami kontraktów, wiadomości ani dokumentów agentów. Vovk przyznał, że Monte popełniło błąd, pozwalając graczom pojechać na Majora bez zakończonych rozmów o przedłużeniu umów.
Monte nazwało rzekomy pięciocyfrowy dług „kompletnym kłamstwem” i poinformowało, że osoby naruszające kontrakty zostały ukarane finansowo. Organizacja nie wskazała jednak graczy, konkretnych naruszonych zapisów kontraktu, wysokości kar ani tego, jakich kategorii płatności miały one dotyczyć.
Klub nie zgodził się z interpretacją Bymasa dotyczącą naklejek. Stwierdził, że nowy system wciąż budzi spory, i zapytał: „kto właściwie jest komu winien”. Monte przyznało, że występowały opóźnienia w płatnościach, ale wyjaśniło je spóźnionymi wpływami z transferów i sponsoringu. Według organizacji wszyscy byli o tym informowani, a żaden zawodnik nie zgłosił problemu osobiście Vovkowi. To stoi w sprzeczności z wersją Bymasa. Monte nie odniosło się osobno do zarzutów dotyczących nagród turniejowych i bonusów. Jednocześnie żadna ze stron nie opublikowała kontraktów, wyciągów bankowych, zawiadomień o karach ani korespondencji z datami, która pozwalałaby wydać ostateczny werdykt.
Mimo publicznych oskarżeń z obu stron kilka kluczowych dowodów wciąż nie zostało ujawnionych: