
3. dzień w Rio kompletnie namieszał w turnieju. MOUZ wróciło na właściwe tory, FURIA podtrzymała marzenie gospodarzy o grze na arenie, cztery drużyny pożegnały się z turniejem, a Falcons przerwali serię Vitality i całkowicie otworzyli walkę o tytuł. Poniżej szybkie podsumowanie wyników, topowych zawodników i największych zwrotów akcji. Sprawdź, co działo się tego dnia.
3. dzień dał MOUZ wygraną, której ta drużyna naprawdę potrzebowała. Po nieudanym odpadnięciu w Rotterdamie zespół wyglądał tak, jakby w końcu wyczyścił głowy i wrócił do podstaw. Decyzje były lepsze, tempo się zgadzało, a cały skład grał z dużo większą pewnością siebie. W tym samym czasie FURIA jeszcze mocniej nakręciła brazylijską publiczność, dokładając kolejną cegiełkę do domowej historii o play-offach.
MOUZ nie tylko pokonało Aurorę, ale znowu wyglądało naprawdę pewnie. Wygrana 2-0 przyszła po wyniku 13-4 na Dust2 i 13-8 na Mirage, a różnicę było widać gołym okiem. W mid-roundach byli spokojniejsi, w duelach ostrzejsi i dużo chętniej ufali pierwszemu odczytowi, zamiast na siłę szukać idealnej zagrywki w każdej rundzie. Brollan poprowadził zespół z bilansem 32-18 K-D i ratingiem 1.63, dając MOUZ stabilną siłę ognia, której potrzebowali, podczas gdy reszta składu trzymała mapę pod kontrolą.
| Szczegóły meczu | Wynik |
|---|---|
| Przeciwnik | Aurora |
| Wynik serii | 2-0 |
| Dust2 | 13-4 |
| Mirage | 13-8 |
| Najlepszy gracz | Brollan, 32-18 K-D, 1.63 rating |
Taki powrót ma duże znaczenie w turnieju tego typu. Dla MOUZ nie wyglądało to jak jednorazowy pop-off, tylko jak prawdziwy reset.
FURIA dała kibicom na hali dzień, który będą długo pamiętać. Pierwszym testem był szalony comeback przeciwko NAVI w półfinale górnej drabinki. Po bolesnym 3-13 na Mirage FURIA mocno odpowiedziała wygraną 13-4 na Dust2, a potem utrzymała nerwy na wodzy na Nuke'u, zamykając mapę 16-13 po tym, jak wcześniej przegrywała 2-9. Taki comeback potrafi zmienić nastawienie całej drużyny i właśnie tak to wyglądało — FURIA wierzyła coraz bardziej z każdą odzyskaną rundą.
yuurih był kluczową postacią tej serii i zakończył ją z bilansem 41-35 K-D oraz ratingiem 1.26. KSCERATO też jasno pokazał po meczu, jakie FURIA ma podejście: chcą zostać brazylijską ekipą, która w końcu wygra duży turniej u siebie.
| FURIA vs NAVI | Wynik |
|---|---|
| Wynik serii | 2-1 |
| Mirage | 3-13 |
| Dust2 | 13-4 |
| Nuke | 16-13 |
| Najwyżej oceniony gracz FURII | yuurih, 41-35 K-D, 1.26 rating |
Później tego samego dnia FURIA potwierdziła formę kolejnym dużym wynikiem. Pokonali MOUZ 2-0 i zgarnęli bezpośredni awans do półfinału, wygrywając 13-5 na Mirage i 13-9 na Dust2. Tym razem wyróżnił się Molodoy z bilansem 33-16 K-D i ratingiem 1.59, a KSCERATO dał jeden z najgłośniejszych momentów dnia, robiąc ace'a na Dust2 i doprowadzając FURIĘ do match pointa. To nie było po prostu zwycięstwo. To wyglądało tak, jakby brazylijskie marzenie o play-offach rozkręciło się jeszcze bardziej.
Aurora i Spirit awansowały dalej, ale ich droga wyglądała zupełnie inaczej.
Aurora poradziła sobie z B8 bez większych problemów. Seria skończyła się wynikiem 2-0, po wygranej 13-7 na Mirage i 13-6 na Overpassie. XANTARES był wyraźnie najlepszym graczem serwera, kończąc mecz z bilansem 44-19 K-D i ratingiem 1.86. Szczególnie mocno wyglądał na Mirage, gdzie wykręcił rating 1.90 i praktycznie nie dał B8 wejść w mecz.
| Aurora vs B8 | Wynik |
|---|---|
| Wynik serii | 2-0 |
| Mirage | 13-7 |
| Overpass | 13-6 |
| Najlepszy gracz | XANTARES, 44-19 K-D, 1.86 rating |
Spirit musiało napracować się dużo bardziej. RED Canids weszło w serię z buta i zgarnęło Mirage, dając miejscowym kibicom prawdziwy powód do wiary. Potem Spirit dobrze się zresetowało i mocno zamknęło temat, wygrywając Ancient 13-8 i miażdżąc Overpass 13-2. donk był największym powodem, dla którego seria się odwróciła — zakończył ją z bilansem 55-38 K-D i ratingiem 1.60. RED Canids miało swoje momenty dzięki dav1deuSowi i dropowi, ale gdy Spirit złapało rytm, różnica w sile ognia była po prostu za duża.
| Spirit vs RED Canids | Wynik |
|---|---|
| Wynik serii | 2-1 |
| Mirage | Przegrana Spirit |
| Ancient | 13-8 |
| Overpass | 13-2 |
| Najlepszy gracz | donk |
| Statystyki donka | 55-38 K-D, 1.60 rating |
3. dzień Spirit wyglądał jak prawdziwy grind w lower bracket. Na początku przeciwko RED Canids byli chwiejni, ale kiedy przyszło do meczu o play-offy z G2, wyglądali już na dużo lepiej poukładanych. Wygrana 2-0 nie była totalnym stompem, ale Spirit kontrolowało kluczowe momenty, wygrywając Mirage 13-7, a potem domykając Dust2 wynikiem 13-11 i tym samym meldując się w play-offach.
W tej serii rzucało się w oczy kilka rzeczy:
To właśnie sprawiło, że ten wynik wyglądał tak przekonująco. Spirit nie potrzebowało efektownego blowoutu, żeby pokazać, że było lepszą drużyną. Wygrywali clutche na Mirage, trzymali dobre odstępy na Dust2 i lepiej radzili sobie z presją od początku do końca. Zaczynali dzień o jedną porażkę od odpadnięcia, a mimo to odwrócili sytuację, zgarnęli miejsce w play-offach i odesłali G2 do domu jeszcze przed fazą arenową.
Falcons dali turniejowi największy wstrząs tego dnia, pokonując Vitality 2-1 w finale górnej drabinki grupy A. Zaczęli od wygranej 13-10 na Mirage, potem dostali odpowiedź 6-13 na Dust2, a na końcu wyrwali Nuke'a 16-14 po dogrywce, choć Vitality było blisko wielkiego comebacku po starcie 3-9 po stronie atakującej. Tym zwycięstwem Falcons przerwali serię 18 wygranych meczów Vitality i awansowali prosto do półfinału, a Vitality trafiło na dużo trudniejszą ścieżkę.
Kilka rzeczy sprawiło, że ten wynik wybrzmiał jeszcze mocniej:
Ten wynik zmienił klimat całego turnieju. Vitality nie wygląda już na nietykalnych, a walka o tytuł jest teraz dużo bardziej otwarta. Falcons mają przewagę w drabince, FURIA ma za sobą publiczność, Spirit wciąż jest w grze po swoim marszu przez lower bracket, a MOUZ nadal pozostaje groźne, nawet mimo potknięcia pod koniec dnia.