
Drugi dzień w Rio wywrócił sytuację do góry nogami. Cztery drużyny zameldowały się w playoffach, cztery pożegnały się z turniejem, a reszta dalej walczy o życie. Presja rośnie, każda mapa ma znaczenie, a jeden słabszy mecz może zakończyć cały run. Sprawdź pełne podsumowanie, żeby zobaczyć, kto awansował, kto odpadł i kto wciąż ma jeszcze szansę.
Vitality wywalczyło awans do playoffów i zameldowało się w górnym finale grupy A, ale G2 kazało im walczyć o każdą rundę. Nawet bez Nemanji „huNter-” Kovača G2 przerwało serię 24 map bez porażki Vitality, wygrywając Mirage 13-5, a potem było o krok od zamknięcia serii na Inferno, zanim Vitality uciekło z wynikiem 16-13 po dogrywce. Dust2 też długo było na styku, ale końcówka należała do Vitality, które wygrało 13-11. Mathieu „ZywOo” Herbaut poprowadził Vitality z bilansem 52-42 K-D i ratingiem 1.22, a Matúš „MATYS” Šimko i Nikita „HeavyGod” Martynenko byli po stronie G2 najlepiej fragującymi graczami na serwerze.
Falcons miało dużo łatwiejszą przeprawę. Zespół rozbił Spirit 2-0 po wygranych 13-4 na Anubisie i 13-5 na Mirage, dzięki czemu też zameldował się w playoffach. Ilya „m0NESY” Osipov był w ogniu: 35 fragów, 19 zgonów, 90.5 ADR i rating 1.87, a Nikola „NiKo” Kovač dorzucił 28-15 i rating 1.52. Spirit praktycznie nie weszło w ten mecz, a nawet Danil „donk” Kryshkovets nie był w stanie zmienić tempa serii.
Wygrana Team Falcons 2-0 nad Team Spirit ważyła jeszcze więcej, bo wokół przyszłości Damjana „kyxsan” Stoilkovskiego było sporo szumu. Mimo tego drużyna wyglądała na w pełni skupioną, wygrywając 13-4 na Anubisie i 13-5 na Mirage, a Ilya Osipov nabił 35-19 i rating 1.87. Po meczu kyxsan powiedział krótko: „Moim zadaniem jest przyjść tutaj i grać, i właśnie to robię”. Dodał też, że Falcons są przyzwyczajeni do plotek i presji, więc skupienie zostaje na „właściwych rzeczach”, czyli po prostu na grze. To było widać przez całą serię. Ekipa Falcons ani razu nie wyglądała na wytrąconą z rytmu, nie forsowała tempa i trzymała czyste commsy, podczas gdy Spirit było kompletnie płaskie. W walce o playoffy taki lodowaty CS naprawdę robi różnicę.
Dolna drabinka grupy A była drugiego dnia bezlitosna, a dwie drużyny pożegnały się z turniejem w zupełnie różny sposób. RED Canids musiało przepchnąć szarpaną serię BO3 z Gentle Mates, a 3DMAX w pełni wykorzystało rozsypkę Liquid, żeby zostać w grze.
| Mecz | Wynik | Statystyki map | Wyróżniający się gracz |
|---|---|---|---|
| RED Canids vs Gentle Mates | RED Canids 2-1 | Mirage 13-9, Ancient 4-13, Overpass 13-10 | chayJESUS, 48-38 K-D, 1.26 rating |
| 3DMAX vs Liquid | 3DMAX 2-0 | Nuke 16-14 OT, Ancient 13-5 | Lucky, 54-29 K-D, 95.0 ADR, 1.78 rating |
RED Canids dobrze weszło w Mirage, potem dostało lanie na Ancient, ale domknęło serię na Overpassie po tym, jak wynik był remisowy 10-10. Renan „reNTU” Cardoso odpalił od początku i zakończył otwierającą mapę z ratingiem 1.54, ale to Richard „chayJESUS” Seidy zrobił różnicę przy zamknięciu meczu. Na deciderze przejął serwer z ratingiem 1.84 i 120.0 ADR, pomagając wyrzucić Gentle Mates po piątej porażce z rzędu.
Odpadnięcie Liquid wyglądało jeszcze gorzej. Zespół miał Nuke'a pod kontrolą przy 11-4, a i tak pozwolił 3DMAX wrócić, po czym przegrał 16-14 po dogrywce, oddając sytuację 4 na 2 w ostatniej rundzie OT. Po tym Ancient było już ruchem w jedną stronę. Lucas „Lucky” Chastang farmił przez całą serię, a 3DMAX wywalczyło kolejną szansę przeciwko G2, podczas gdy Liquid odpadło z ostatniego miejsca.
Drugi dzień mocno namieszał w grupie B, a oba miejsca w playoffach zostały wywalczone na dwa zupełnie różne sposoby. FURIA dała publiczności comeback, na który czekała, a MOUZ zamknęło swoją serię dużo czyściej.
FURIA vs NAVI:
To zwycięstwo dało brazylijskiej publiczności dokładnie to, czego chciała — ekipę gospodarzy wchodzącą na etap arenowy z realną wiarą w coś więcej.
MOUZ vs Aurora:
B8 utrzymało się w turnieju po czystym 2-0 z Passion UA, ale ta seria miała dodatkowy kontekst, bo Passion UA wciąż grało bez Azbayara „Senzu” Munkhbolda przez problemy z rejestracją składu. Mimo to B8 po prostu sobie zapracowało na ten wynik. Zespół odrobił stratę po pierwszej połowie przegranej 8-4 na Overpassie, zamknął drugą część mapy, a potem przejechał się po Mirage, kiedy gra się otworzyła. Daniil „s1zzi” Vinnyk, mający zaledwie 16 lat, był wyraźnie największą różnicą w serii, a Dmytro „esenthial” Tsvir dał B8 mocne wsparcie.
HOTU też podtrzymało swój run, wyrzucając Legacy w przekonującym stylu. Dust2 jeszcze przez chwilę było konkurencyjne, ale kiedy HOTU ustabilizowało grę po stronie TT, mecz zaczął uciekać gospodarzom. Ancient zamieniło się potem w totalny blowout. David „n0rb3r7” Danielyan prowadził natarcie, Dmitry „mizu” Kondratev szedł tuż za nim, a Legacy nie było w stanie wrócić, gdy tempo całkiem uciekło.
Walka o playoffy w Rio jest już w pełni ustawiona. Vitality, Falcons, FURIA i MOUZ mają już pewne miejsca, ale to 3. dzień zdecyduje, kto dostanie lepszą ścieżkę w drabince arenowej. Wygranie grupy daje bezpośredni awans do półfinału. Drugie lub trzecie miejsce oznacza dodatkowy mecz w ćwierćfinale.
Teraz cała uwaga idzie na kolejne mecze:
To sprawia, że 3. dzień waży jeszcze więcej. Drużyny, które już awansowały, grają teraz o łatwiejszą drogę do trofeum, a każdy zespół w dolnej drabince gra czyste być albo nie być w Counter-Strike'u. Jedno zwycięstwo może wrzucić ekipę prosto w światła areny. Jedna porażka odsyła ją do domu. Na tym etapie nie ma miejsca na chowanie strat ani powolne wchodzenie w serię. Każda mapa już teraz smakuje jak playoffowy CS.