
Ćwierćfinały PGL Bucharest przyniosły kibicom cztery zupełnie różne serie, ale do półfinałów weszły tylko 3DMAX, Astralis, FUT i The MongolZ. Jedni domknęli mecze pewnie, inni musieli ratować się pod presją. Sprawdź pełne podsumowanie i zobacz, jak finałowa czwórka wywalczyła awans.
3DMAX awansowało do półfinału PGL Bucharest po wygranej 2:1 z MIBR w serii, która mocno skręciła po pierwszej mapie. MIBR zgarnęło Inferno 13:9, ale 3DMAX utrzymało się przy życiu na Ancient, gdzie wróciło ze stanu 6:11 i doprowadziło do dogrywki. To był prawdziwy punkt zwrotny. Bryan Canda „Maka” wygrał ważne 1v2 i utrzymał drużynę w grze, a potem Lucas Chastang „Lucky” zamknął mapę kolejnym 1v2. Na Nuke’u 3DMAX wyglądało już dużo pewniej i przypieczętowało serię mocną grą po stronie CT.
| Mapa | Zwycięzca | Wynik | Kluczowy moment |
|---|---|---|---|
| Inferno | MIBR | 13:9 | MIBR lepiej kontrolowało najważniejsze rundy od początku serii |
| Ancient | 3DMAX | 16:14 | 3DMAX wróciło z 6:11 i wygrało po dogrywce |
| Nuke | 3DMAX | 13:9 | Mocniejsza połówka po stronie CT pomogła 3DMAX zamknąć serię |
Lucky był liderem 3DMAX z bilansem 53-45 K-D i ratingiem 1.22. Tuż za nim był Maka z wynikiem 55-40, który dołożył kilka najważniejszych clutchy całego meczu. Po spotkaniu trener Damien Dufour „wasiNk” powiedział, że wzrost formy zespołu był „tylko kwestią czasu”, i po takim powrocie trudno się z tym nie zgodzić.
Astralis musiało naprawdę się napocić, żeby zgarnąć ten półfinał. EYEBALLERS uderzyło jako pierwsze na Mirage, wygrywając 13:8, a Jesper Wecksell „JW” zrobił tam robotę z ratingiem 1.55. Do tego dorzucił asa z no-scope’em z AWP, który od razu nadał ton mapie. Astralis na starcie wyglądało niepewnie, ale seria odwróciła się w momencie, gdy znaleźli odpowiedzi na Ancient.
Co zmieniło mecz:
Ta mieszanka clutchy na Ancient i totalnego stompu na Inferno wystarczyła, żeby Astralis weszło dalej. EYEBALLERS miało upset na wyciągnięcie ręki, ale gdy Astralis złapało tempo, seria bardzo szybko wymknęła się im spod kontroli.
FUT pokonało B8 2:0, ale sam suchy wynik nie pokazuje całego meczu. Na Ancient wygrali 13:11 po zwycięstwie w obu pistoletówkach i dzięki kontroli w środkowej fazie rund, która pozwoliła im przetrwać pełne 24 rundy. Potem prawie wypuścili Overpassa mimo prowadzenia 9:4. B8 wzięło pięć rund z rzędu, wykorzystało dwa osobne błędy FUT w sytuacjach 4v2 i doprowadziło mapę do końcówki, w której każdy nietrafiony trade ważył więcej, niż powinien. FUT ogarnęło się dopiero w dogrywce, a Laurențiu Țârlea „lauNX” dołożył wtedy kluczowe triple kill na drodze do wyniku 16:13. Statystycznie FUT prowadził Džiugas Steponavičius „dziugss” z wynikiem 42-34, 92.9 ADR i ratingiem 1.33, Nikita Samolotov „cmtry” skończył z 41-30 i ratingiem 1.29, a Dmytro Tsvir „esenthial” mimo porażki B8 też wykręcił rating 1.33.
The MongolZ zaliczyli największy comeback całych ćwierćfinałów, reverse sweepując PARIVISION 2:1 po tym, jak zostali rozbici na Dust2. Przez większość serii to PARIVISION wyglądało na drużynę, która ma wszystko pod kontrolą, szczególnie po zbudowaniu prowadzenia 9:3 na Ancient. Decider zamienił się jednak w pełen flip momentum, gdy tylko The MongolZ odpaliło po stronie atakującej.
| Mapa | Zwycięzca | Wynik | Kluczowy moment |
|---|---|---|---|
| Dust2 | PARIVISION | 13:6 | PARIVISION weszło mocno i nie pozwoliło The MongolZ złapać rytmu |
| Mirage | The MongolZ | 13:8 | The MongolZ zresetowali serię dużo czystszą grą |
| Ancient | The MongolZ | 13:9 | Po połówce przegrywali 3:9, ale potem wygrali 10 rund z rzędu po stronie T |
Końcówka na Ancient kompletnie złamała PARIVISION. Mieli wystarczająco dużo okazji, żeby to domknąć, ale wypuścili za dużo dobrych pozycji, a kiedy comeback już ruszył, mapa po prostu im odjechała. Sodbayar Munkhbold „Techno” poprowadził The MongolZ z bilansem 49-39 K-D, 91.5 ADR i ratingiem 1.33. Nawet w przegranej Ivan Gogin „zweih” był potężnym zagrożeniem, kończąc mecz z wynikiem 52-36 i ratingiem 1.34.
Drabinka półfinałów PGL Bucharest jest już ustawiona, a każdy z tych meczów zapowiada inny rodzaj ognia. Po jednej stronie są dwie ekipy, które musiały dosłownie wydrapać sobie awans spod presji. Po drugiej drużyna, która ledwo utrzymała nerwy na wodzy, zmierzy się z zespołem, który rozpędził się dopiero pod koniec serii.
Dwa miejsca w wielkim finale są już na linii. Sprawdź pełną zapowiedź półfinałów i zobacz, kto ma większe szanse na awans.