
Drugi dzień w Rotterdamie utrzymał faworytów na właściwym torze, ale presja rośnie z każdą serią. PARIVISION, Spirit, The MongolZ i Vitality awansowali dalej, a każdy wynik jeszcze bardziej skomplikował drabinkę. Główny wniosek jest prosty: topowe ekipy dalej trzymają poziom, ale walka robi się coraz ciaśniejsza. Śledź ten artykuł przed kolejną rundą i sprawdź, kto przedłuży swoją serię.
PARIVISION przeszło przez bardzo wyrównaną serię z NIP i pokazało, jak drogo mogą kosztować każde bliskie mapy na tym etapie turnieju. To nie było tylko zwycięstwo — to mógł być mecz, który wpłynie na to, co dalej czeka obie drużyny.
Dla Ninjas in Pyjamas ta porażka boli bardziej niż sam wynik. Wygrana mogła dać im duży boost w walce o pozycję w tabeli, ale teraz spadają niżej i ich droga robi się dużo trudniejsza.
Spirit poradziło sobie z Liquid bez większych problemów i wygrało serię 2:0 po mapach Mirage 13:8 i Ancient 13:11. Odświeżony skład Liquid zaliczył tu pierwszy prawdziwy test, ale Spirit od startu wyglądało ostrzej i nie oddało kontroli, gdy presja rosła. Danil “donk” Kryshkovets był bezdyskusyjną gwiazdą meczu i sprawiał Liquid problemy na obu mapach.
| Kluczowy punkt | Szczegóły |
|---|---|
| Wynik serii | Spirit 2:0 Liquid |
| Wyniki map | Mirage 13:8, Ancient 13:11 |
| Najlepszy gracz | Danil “donk” Kryshkovets |
| Statystyki donka | 55-31 K-D, 115,2 ADR, 1,79 rating |
| Najlepszy gracz Liquid | Jonathan “EliGE” Jablonowski, 30-32, 1,20 rating |
Solidne wsparcie dali też Boris “magixx” Vorobiev i Andrey “tN1R” Tatarinovich, a Liquid przez cały mecz nie potrafiło złapać stabilnego rytmu. Keith “NAF” Markovic miał kilka niezłych momentów, ale nowa ekipa nadal wyglądała jak zespół, który dopiero szuka swojego timingu. Spirit idzie dalej z dużą pewnością siebie, a Liquid od tego momentu ma przed sobą znacznie trudniejszą drogę.
The MongolZ zanotowali najlepszy występ dnia i zgarnęli ważne zwycięstwo, którego w tej rywalizacji długo im brakowało. Pokonali MOUZ 2:0, wygrali Nuke’a 13:11, a potem całkowicie przejęli Inferno, kończąc 13:3. Ten wynik robi jeszcze większe wrażenie, bo The MongolZ przegrali pięć poprzednich serii BO3 z MOUZ i przed tym meczem nie urwali im nawet jednej mapy.
Dla The MongolZ to było coś więcej niż zwykła wygrana. Ten mecz wyglądał jak prawdziwy krok do przodu przeciwko jednej z ekip, która wcześniej za każdym razem ich zatrzymywała.
Vitality przyjechało do Rotterdamu świeże i świetnie przygotowane, a 9z praktycznie nie dostało szansy, żeby wejść w mecz.
Potem różnica między drużynami była już tylko bardziej widoczna. 9z nie potrafiło zbudować żadnego momentum, a każdy zawodnik zespołu zakończył serię z ratingiem poniżej 0,80. Franco “dgt” Garcia, Matias “HUASOPEEK” Ibañez Hernandez, Ignacio “meyern” Meyer, Maximiliano “max” Gonzalez i Luciano “luchov” Herrera byli pod presją od pierwszych rund i nigdy nie znaleźli stabilnej odpowiedzi. Dla Vitality to było zwycięstwo, które już na starcie wysyła sygnał do reszty drabinki.